Strona główna  /  Prawo  /  Czy w Polsce istnieje ława przysięgłych?

Młotek sędziowski i waga sprawiedliwości w pustej sali sądowej, symbolizujące system wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

Czy w Polsce istnieje ława przysięgłych?

Prawo

Zastanawiasz się, czy w Polsce naprawdę możesz stanąć przed ławą przysięgłych jak w amerykańskich filmach sądowych. Z tego artykułu dowiesz się, jak jest w praktyce i jaką rolę zamiast niej pełnią u nas obywatele. Poznasz też, skąd wzięła się ta różnica między polskim a anglosaskim modelem sądzenia.

Czy w Polsce istnieje ława przysięgłych?

W Polsce obecnie nie funkcjonuje klasyczna ława przysięgłych w rozumieniu systemu anglosaskiego, czyli grupa wylosowanych obywateli, którzy samodzielnie odpowiadają na pytanie o winę lub niewinność oskarżonego. Zamiast tego działa inna forma udziału społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości, czyli ławnicy, nazywani też sędziami społecznymi. W okresie II Rzeczypospolitej ława przysięgłych była co prawda przewidziana w konstytucji i ustawach, ale w skali ogólnopolskiej praktycznie nie zaczęła działać, a realnie funkcjonowała jedynie na obszarach dawnego zaboru austriackiego.

Różnica między ławą przysięgłych a ławnikami jest zasadnicza, choć w potocznym języku te pojęcia bywają mylone. W modelu anglosaskim o winie orzekają zwykli obywatele bez wykształcenia prawniczego, którzy nie uczestniczą w wymiarze kary ani w analizie przepisów. W Polsce ławnicy zasiadają obok sędziego zawodowego i jako sędziowie społeczni współdecydują o wyroku, ale zawsze w składzie mieszanym, a nie samodzielnie.

To, czy potrzebna jest u nas ława przysięgłych, wiąże się ściśle z klimatem wokół sądów i prokuratury. Badanie zlecone przez Ministerstwo Sprawiedliwości pokazało, że jedynie około 9 procent ankietowanych deklaruje pełne zaufanie do organów wymiaru sprawiedliwości. Pytanie o powrót jury staje się więc elementem szerszej debaty o reformie sądów, jawności postępowań i realnym udziale obywateli w sądzeniu.

Ława przysięgłych znana z filmów, gdzie 12 osób w zamkniętym pokoju decyduje o winie oskarżonego, w Polsce nie istnieje. Polski „czynnik społeczny” to ławnicy, którzy zasiadają razem z sędzią zawodowym, biorą udział w naradzie i mają przy wyrokowaniu taki sam głos jak sędzia.

Co oznacza pojęcie ławy przysięgłych?

Ława przysięgłych to instytucja władzy sądowniczej, w której rolę orzekających pełnią zwykli obywatele, a nie zawodowi sędziowie. Jest ona wyrazem udziału społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości, szczególnie w sprawach karnych i wybranych sporach cywilnych. Taki model sądzenia występuje przede wszystkim w państwach, gdzie obowiązuje system common law, oparty na precedensach sądowych, jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania. W tych krajach ława przysięgłych jest traktowana jako ważny element kontroli państwa przez obywateli.

Typowa ława przysięgłych składa się najczęściej z 6 lub 12 osób, w zależności od kraju i rodzaju sprawy. Przysięgli ustalają stan faktyczny, czyli to, co się wydarzyło, i odpowiadają na pytanie, czy oskarżony jest winny zarzucanego czynu. Sędzia zawodowy koncentruje się natomiast na stosowaniu prawa, prowadzeniu procesu i wymierzeniu kary po ogłoszeniu werdyktu. Od przysięgłych nie wymaga się wykształcenia prawniczego, a ich wkład ma odzwierciedlać głos społeczeństwa i zdrowy rozsądek, a nie specjalistyczną wiedzę.

W klasycznej definicji ławy przysięgłych zwraca się uwagę na kilka cech, które odróżniają ją od innych form udziału obywateli w sądach:

  • powoływanie przysięgłych w drodze losowania z list obywateli uprawnionych do głosowania, bez wcześniejszej selekcji przez środowiska zawodowe lub polityczne,
  • obowiązek stawiennictwa traktowany jako obywatelski obowiązek, często z ustawowo zagwarantowanym wynagrodzeniem i zwolnieniem od pracy,
  • tajność narady, podczas której przysięgli omawiają dowody i głosują nad werdyktem bez udziału sędziego,
  • głosowanie nad winą najczęściej wymagające jednomyślności w sprawach karnych, a w sprawach cywilnych dopuszczające werdykt większościowy.

Warto odróżnić pojęcie ławy przysięgłych od roli ławników oraz od koncepcji sędziów pokoju. Ławnicy, tacy jak w Polsce, to sędziowie społeczni współorzekający z sędzią zawodowym i mający równorzędny głos przy wyroku, ale nie działają w pełni samodzielnie. Sędziowie pokoju, o których trwają obecnie w Polsce dyskusje, byliby natomiast sędziami zawodowymi lub quasi zawodowymi, rozpoznającymi drobniejsze sprawy, a więc zupełnie inną instytucją niż ława przysięgłych.

Jaką funkcję pełni ława przysięgłych w systemach common law?

W systemach common law ława przysięgłych pełni przede wszystkim funkcję ustalania faktów i oceny winy. W sprawach karnych przysięgli odpowiadają na pytanie, czy oskarżony popełnił zarzucany czyn, a więc czy jest winny, czy niewinny. W wielu jurysdykcjach cywilnych decydują także o istnieniu szkody, odpowiedzialności pozwanego oraz o wysokości odszkodowania. Rozwiązanie to jest mocno związane z historycznym rozwojem sądownictwa anglosaskiego i przekonaniem, że obywatele powinni współuczestniczyć w wymierzaniu sprawiedliwości, aby ograniczać władzę państwa.

W Stanach Zjednoczonych wyróżnia się kilka podstawowych typów ław przysięgłych, z których każda ma własne zadania:

  • wielka ława, czyli wielka ława grand jury, która bada zgromadzony materiał dowodowy i decyduje, czy istnieją podstawy do postawienia danej osoby w stan oskarżenia,
  • ława procesowa w sprawach karnych, nazywana trial jury lub petit jury, która na rozprawie wysłuchuje świadków, ekspertów i stron, a następnie orzeka o winie,
  • ława procesowa w sprawach cywilnych, czyli civil jury, która w wielu procesach ustala stan faktyczny oraz wysokość należnego odszkodowania dla poszkodowanego.

W amerykańskim prawie konstytucyjnym zasady działania ław przysięgłych są wpisane w poprawki do Konstytucji USA. V, VI i VII poprawka gwarantują udział przysięgłych odpowiednio w postępowaniach karnych i części cywilnych, przy czym zakres ich stosowania wobec poszczególnych stanów ukształtował się w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W nowszych wyrokach podkreślono, że w poważnych sprawach karnych werdykt musi być jednomyślny, w przeciwnym razie sąd ma obowiązek rozwiązać ławę i zarządzić nowy proces. W wielu postępowaniach cywilnych dopuszcza się natomiast werdykt większościowy, na przykład stosunkiem głosów dziesięć do dwóch.

Ława przysięgłych ma także szczególne znaczenie przy wymiarze kary w procesach o najcięższe przestępstwa, w tym w sprawach o karę śmierci. W części stanów to przysięgli, często w odrębnym stadium postępowania, wybierają między karą śmierci a dożywotnim pozbawieniem wolności. W innych jurysdykcjach przedstawiają jedynie opinię, a ostateczną decyzję co do kary podejmuje sędzia. W procesach cywilnych przysięgli określają wysokość odszkodowania zarówno za rzeczywistą szkodę, tak zwane actual damages, jak i odszkodowanie karne, czyli punitive damages, co w głośnych sprawach potrafi prowadzić do wielomilionowych kwot, później korygowanych przez sąd, jak w znanej sprawie „gorącej kawy”.

Europejskim przykładem funkcjonowania instytucji zbliżonej do jury jest austriacki Sąd Przysięgłych. Stosuje się go w sprawach o najpoważniejsze przestępstwa, gdzie dolna granica kary wynosi co najmniej pięć lat pozbawienia wolności, a górna przekracza dziesięć lat. O dokonaniu czynu i winie rozstrzygają tam wyłącznie przysięgli, bez udziału sędziów zawodowych w samym głosowaniu nad odpowiedzialnością. Wyrok nie zawiera pisemnego uzasadnienia, a możliwości jego podważenia są ograniczone głównie do skargi na nieważność postępowania oraz odwołań dotyczących wysokości kary.

W wielu systemach z sądem przysięgłych, jak w Austrii czy częściowo w USA, wyroki przysięgłych nie zawierają szczegółowego uzasadnienia, co bardzo utrudnia kontrolę instancyjną i może prowadzić do sytuacji, w której rażąco niesprawiedliwy werdykt jest praktycznie nie do ruszenia.

Jak wyglądała ława przysięgłych w II Rzeczypospolitej

Podstawy prawne ławy przysięgłych w okresie międzywojennym

W II Rzeczypospolitej ława przysięgłych była formalnie przewidziana w systemie prawnym jako element udziału obywateli w sądzeniu. Konstytucja marcowa zawierała w artykule 83 ogólną podstawę dla sądów przysięgłych w sprawach karnych. Rozporządzenie Prezydenta w sprawie Kodeksu postępowania karnego z 1928 roku poświęcało tej instytucji cały dział obejmujący kilkadziesiąt przepisów od artykułu 385 do 440. Prawo o ustroju sądów powszechnych z tego samego roku w artykułach 214–230 regulowało organizację sądów przysięgłych, w tym skład komisji okręgowej wskazanej w artykule 225.

Najważniejsze akty prawne II RP dotyczące sądów przysięgłych można uporządkować w następujący sposób:

  • Konstytucja marcowa z 1921 roku, w szczególności artykuł 83, przewidujący udział przysięgłych w wymiarze sprawiedliwości,
  • rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 19 marca 1928 roku, wprowadzające Kodeks postępowania karnego i regulujące tryb działania sądów przysięgłych,
  • rozporządzenie Prezydenta z 6 lutego 1928 roku, czyli Prawo o ustroju sądów powszechnych, które określało strukturę sądów przysięgłych i skład komisji przygotowującej listy przysięgłych.

Mimo tak rozbudowanych regulacji ustawowych sądy przysięgłych w II RP w praktyce nie zaczęły działać w skali całego państwa. Brakowało rozporządzeń wykonawczych, które miały określić szczegóły organizacji i funkcjonowania ław w poszczególnych okręgach sądowych. Do wybuchu wojny instytucja pozostawała więc w znacznym stopniu rozwiązaniem „na papierze”, a nie realnie stosowanym mechanizmem udziału obywateli w sądzeniu.

Istniał jednak ważny wyjątek dotyczący ziem dawnego zaboru austriackiego. Na tych terenach, włączonych do II Rzeczypospolitej, działały nadal sądy przysięgłych oparte na przepisach zaborczych. Przetrwały one aż do uchwalenia ustawy z 9 kwietnia 1938 roku o zniesieniu instytucji sądów przysięgłych i sędziów pokoju, która była elementem unifikacji ustroju sądów i odchodzenia od rozwiązań recypowanych z ustawodawstw państw zaborczych.

Geneza i losy międzywojennej ławy przysięgłych są dobrze udokumentowane w literaturze historyczno prawnej. Badania Kazimierza Barana, Jana Halberdy, Wojciecha Kwiatkowskiego czy Ewy Bagińskiej pokazują, jak kształtowały się inspiracje anglosaskie, jakie problemy napotkała próba ich przeniesienia na grunt polski i jak szybko po wojnie instytucja ta została ostatecznie porzucona.

Jak wybierano przysięgłych i jak pracowali?

W II RP członków sądów przysięgłych powoływano w kilku etapach, z silnym udziałem lokalnych władz samorządowych. Kandydatów wskazywały zarządy gmin, traktując funkcję przysięgłego jako zaszczytną służbę publiczną. Następnie osoby te były wybierane przez komisję okręgową pod przewodnictwem prezesa sądu okręgowego. Przysięgli pełnili swoje zadania bez wynagrodzenia, jako osoby cieszące się zaufaniem publicznym, co miało podkreślać ich niezależność od władzy wykonawczej i partyjnych wpływów.

Komisja okręgowa, która ostatecznie wybierała przysięgłych, składała się z przedstawicieli różnych środowisk:

  • dwóch sędziów, w tym prezesa sądu okręgowego jako przewodniczącego komisji,
  • delegatów samorządów miejskich i powiatowych z obszaru danego okręgu,
  • przedstawiciela izby adwokackiej oraz prokuratora sądu okręgowego,
  • reprezentanta wojewody, który miał odzwierciedlać punkt widzenia administracji rządowej.

Po sporządzeniu listy okręgowej przysięgłych konkretne składy sądów przysięgłych tworzono w drodze losowania, a kandydaci byli powoływani na określoną kadencję. Taki model różnił się istotnie od późniejszego, znanego choćby w systemie brytyjskim, prostego losowania z rejestru wyborców na potrzeby pojedynczego procesu. W Polsce międzywojennej większy nacisk kładziono na wcześniejszą kwalifikację osób uznawanych za godne zasiadania w sądzie.

Różnice między modelem z okresu II RP a typowym systemem brytyjskim widać szczególnie w kilku obszarach:

  • dobór przysięgłych następował przez samorząd i specjalną komisję, a nie przez automatyczne losowanie z pełnego rejestru wyborców,
  • funkcja przysięgłego była bezpłatna, podczas gdy w Wielkiej Brytanii przysługuje ustawowe wynagrodzenie i ochrona zatrudnienia,
  • w proces kwalifikowania kandydatów mocno włączano lokalne elity samorządowe, co miało zapewniać ich „społeczną reprezentatywność”, ale zarazem zwiększało ryzyko wpływów politycznych.

Ze względu na to, że pełny system sądów przysięgłych nie został w II RP wprowadzony w życie na terenie całego państwa, faktyczny zakres pracy przysięgłych poza byłym zaborem austriackim pozostał ograniczony. Wojna przerwała plany dalszego rozwijania tej instytucji, a powojenna zmiana ustroju spowodowała, że doświadczenia z okresu międzywojennego mają dziś znaczenie głównie historyczne i porównawcze.

Przyczyny rezygnacji z ławy przysięgłych po II wojnie światowej

Po 1944 roku los przepisów o sądach przysięgłych w Polsce był krótki i w dużej mierze symboliczny. Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 15 sierpnia 1944 roku formalnie przywracał instytucję ławy przysięgłych, co w warunkach trwającej wojny miało głównie znaczenie propagandowe. Przedwojenne regulacje przewidywały zresztą zawieszenie sądów przysięgłych w czasie wojny lub stanu wyjątkowego. Kolejny dekret z 23 października 1944 roku uzależniał realne rozpoczęcie ich funkcjonowania od wydania wspólnego rozporządzenia resortów sprawiedliwości i administracji, do czego nigdy nie doszło.

Ostateczne zamknięcie drogi do powrotu klasycznej ławy przysięgłych nastąpiło na mocy ustawy z 27 kwietnia 1949 roku. Akt ten znosił teoretycznie istniejące dotąd w porządku prawnym sądy przysięgłych, których działalność i tak pozostawała w zawieszeniu. Od tego momentu w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości nie funkcjonuje już tradycyjna ława przysięgłych, a udział obywateli w sądzeniu przyjmuje wyłącznie formę ławników.

Motywy rezygnacji z ławy przysięgłych miały przede wszystkim charakter polityczny i ustrojowy. Państwo komunistyczne dążyło do silnej centralizacji wymiaru sprawiedliwości, co było znacznie łatwiejsze przy systemie opartym na sędziach zawodowych i ławnikach wybieranych przez rady narodowe. Władze nie ufały niezależnemu czynnikowi obywatelskiemu, który mógłby wydawać nieprzewidywalne werdykty w sprawach politycznie wrażliwych. Z punktu widzenia aparatu rządzącego pełna ława przysięgłych utrudniała kontrolę ideologiczną nad sądami.

W literaturze wskazuje się także przyczyny natury praktycznej, które sprzyjały odrzuceniu modelu przysięgłych. Prowadzenie procesów z udziałem ławy jest z reguły droższe i bardziej czasochłonne, wymaga też rozbudowanej organizacji administracyjnej. W państwie odbudowującym się po ogromnych zniszczeniach wojennych uznano to za poważne obciążenie. Dodatkowo brak było silnej, ogólnokrajowej tradycji sprawnego funkcjonowania ławy przysięgłych w okresie międzywojennym, co ułatwiało podjęcie decyzji o rezygnacji z tej instytucji.

Zamiast jury postawiono na inną formę udziału obywateli w sądach, czyli ławników, których pozycję w PRL stopniowo rozbudowywano. Model ten miał łączyć symboliczne włączenie społeczeństwa w wymiar sprawiedliwości z większą sterowalnością systemu przez władzę polityczną. Ławnicy orzekali zawsze w składach mieszanych z sędzią zawodowym, co pozwalało na zachowanie decydującej roli profesjonalnego aparatu sądowego.

Twierdzenie, że Polska Rzeczpospolita Ludowa całkowicie wyrugowała obywateli z sądów, jest zbyt uproszczone. Zniesiono klasyczną ławę przysięgłych, ale jednocześnie rozwinięto model ławników, który mimo systemowych ograniczeń utrzymał pewną formę udziału czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości.

Jak dziś obywatele uczestniczą w sądzeniu jako ławnicy?

W obecnym polskim systemie prawnym główną formą udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości są ławnicy, czyli sędziowie społeczni. Są to osoby niezawodowe, zasiadające w składzie orzekającym razem z sędzią zawodowym w pierwszej instancji. Podczas narady nad wyrokiem ławnik ma taki sam głos jak sędzia i formalnie może go przegłosować, co wynika zarówno z konstytucyjnej zasady udziału obywateli, jak i z przepisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Ławnicy nie sporządzają uzasadnienia wyroku ani nie prowadzą samodzielnie rozprawy, ale uczestniczą we wszystkich czynnościach procesowych, zadają pytania świadkom i biegłym, a następnie współdecydują o rozstrzygnięciu. Ten model łączy zawodową wiedzę sędziego z doświadczeniem życiowym ławników i ma w założeniu wprowadzać do sądu perspektywę przeciętnego obywatela. W praktyce rola ławnika zależy w dużej mierze od konkretnego składu i sposobu prowadzenia narad przez przewodniczącego.

Wyobrażenia o sądzie kształtowane przez kino często nijak się mają do polskiej rzeczywistości. Z filmów znamy obraz sędziego z młotkiem, dramatycznych mów końcowych adwokatów i 12 gniewnych ludzi zamkniętych w pokoju narad. W Polsce najczęściej widzimy sędziego z łańcuchem oraz dwóch skromnie siedzących obok ławników, o których roli media zwykle milczą. Taki sposób prezentacji sprawia, że wiele osób nie ma świadomości, jaką realną władzę mają ławnicy w konkretnym procesie.

W praktyce zadania ławników są szerokie i obejmują kilka istotnych obszarów:

  • ocenę stanu faktycznego z perspektywy zwykłego obywatela i zdrowego rozsądku, a nie wyłącznie przez pryzmat doktryny prawniczej,
  • wniesienie do narady własnego doświadczenia życiowego i zawodowego, które może być bardzo cenne na przykład w sprawach rodzinnych czy z zakresu prawa pracy,
  • obserwowanie zachowania stron i świadków na sali rozpraw, w tym mowy ciała i reakcji emocjonalnych, gdy sędzia koncentruje się na prowadzeniu postępowania dowodowego,
  • czynny udział w naradzie i podejmowaniu decyzji co do rozstrzygnięcia, w tym wywieranie wpływu na młodszych sędziów, którzy dopiero zdobywają doświadczenie orzecznicze.

Obrońcy instytucji ławników, w tym doświadczeni adwokaci pracujący w systemach mieszanych, zwracają uwagę na ich szczególną rolę w sprawach mocno „życiowych”. Chodzi zwłaszcza o konflikty rodzinne, spory pracownicze czy postępowania z zakresu ubezpieczeń społecznych, gdzie mniej liczy się skomplikowana konstrukcja prawna, a bardziej realne konsekwencje rozstrzygnięcia dla ludzi. Ławnicy często reprezentują inne poglądy polityczne i społeczne niż sędzia, co pozwala wprowadzić do narady większą różnorodność spojrzeń i ograniczyć ryzyko myślenia w wąsko rozumianej „bańce prawniczej”.

Istnieje jednak także silny nurt krytyczny wobec ławników, który pojawił się wyraźniej po 2000 roku. Część prawników uważa, że osoby bez wykształcenia prawniczego nie wnoszą wiele do rozstrzygnięć w skomplikowanych sprawach, a jedynie wydłużają postępowanie, bo wymagają dodatkowych wyjaśnień od sędziego. Padają też głosy, że model ławniczy to przeżytek poprzedniego ustroju, utrzymywany bardziej z powodów symbolicznych niż realnej potrzeby. Coraz częściej wskazuje się, że istotniejszy od samej idei udziału obywateli jest sposób doboru i wynagradzania osób pełniących tę funkcję.

W praktyce funkcjonowanie ławników obciążają poważne problemy finansowe i organizacyjne. Dieta za dzień pracy w sądzie wynosi około 75 złotych, co przy obecnych kosztach życia jest kwotą symbolicznie niską. W rezultacie wśród ławników dominują emeryci lub osoby o marginalnych zarobkach, którym łatwiej pogodzić rozprawy z codziennymi obowiązkami. Trudno w takich warunkach przyciągnąć do tej roli ludzi o wysokich kwalifikacjach i szerokich horyzontach, na których tak bardzo zależałoby sądom i obywatelom. Sędziowie orzekający z ławnikami często podkreślają, że bez zmiany zasad wynagradzania trudno będzie naprawić ten fragment systemu.

Kto może zostać ławnikiem i jak jest wybierany?

Wymogi wobec kandydata na ławnika określa ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ławnikiem może zostać obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, korzystający z pełni praw publicznych i posiadający co najmniej wykształcenie średnie. Ustawodawca wprowadza także dolną granicę wieku, najczęściej 30 lat, oraz górny limit, po którego osiągnięciu nie można pełnić funkcji ławnika. Dodatkowo kandydat powinien być związany z danym okręgiem sądu poprzez miejsce zamieszkania, pracy lub inną stabilną więź lokalną.

Przepisy wyłączają z możliwości pełnienia funkcji ławnika całe grupy zawodowe, aby uniknąć konfliktu interesów i nadmiernego wpływu aparatu państwowego na skład sądów:

  • sędziowie, prokuratorzy, referendarze, asystenci sędziów oraz inni pracownicy sądów i prokuratury,
  • adwokaci, radcowie prawni, notariusze oraz aplikanci tych zawodów,
  • funkcjonariusze Policji i innych służb mundurowych, w tym Służby Więziennej,
  • radni organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego oraz osoby prawomocnie skazane za przestępstwa umyślne.

Zgłaszanie kandydatów na ławników odbywa się w cyklach związanych z kadencją, najczęściej raz na cztery lata. Kandydatury mogą zgłaszać organizacje społeczne, stowarzyszenia, związki zawodowe, ale także pracodawcy czy odpowiednio liczne grupy obywateli. Wymagane są dokumenty potwierdzające spełnienie wymogów ustawowych, w tym oświadczenia kandydata oraz zaświadczenia o niekaralności i stanie zdrowia. Kluczową rolę w całej procedurze odgrywa rada gminy, która przyjmuje zgłoszenia, weryfikuje je i organizuje wybór.

Sam akt wyboru ławników następuje właśnie w radzie gminy, która w głosowaniu decyduje, kto obejmie funkcję na daną kadencję. Liczbę ławników przypadających na konkretny sąd rejonowy czy okręgowy określają przepisy i zapotrzebowanie zgłaszane przez prezesów sądów. Ławnicy otrzymują wynagrodzenie w formie diety dziennej oraz rekompensaty za utracony zarobek, ale w praktyce, jak już wskazano, poziom tych świadczeń nie zachęca osób o wysokich kwalifikacjach. To z kolei rodzi pytania o rzeczywistą jakość obywatelskiego udziału w orzekaniu.

W rekrutacji ławników pojawiają się więc podobne problemy jak w innych krajach, które próbują utrzymać silny komponent społeczny w sądach. Trudno znaleźć kandydatów aktywnych zawodowo, skłonnych poświęcić swój czas przy niskim wynagrodzeniu i niewielkim prestiżu społecznym tej funkcji. W wielu gminach listy ławnicze są uzupełniane w sposób niemal „obligatoryjny”, aby tylko zapełnić wymagane miejsca. Dominacja osób starszych i mała rozpoznawalność funkcji w społeczeństwie stają się ważnym argumentem w debacie o tym, czy zamiast odradzać ławę przysięgłych nie lepiej gruntownie przebudować instytucję ławników.

W jakich sprawach orzekają ławnicy?

Co do zasady większość spraw w polskich sądach cywilnych i karnych rozpoznawana jest przez jednego sędziego zawodowego bez udziału ławników. Skład ławniczy pojawia się wyłącznie w sytuacjach wyraźnie wskazanych przez ustawę, gdy ustawodawca uznał, że udział obywateli w orzekaniu ma szczególne znaczenie. Chodzi głównie o sprawy o dużej doniosłości społecznej lub takie, w których ocena stanu faktycznego silnie przenika się z doświadczeniem życiowym stron.

Do najważniejszych kategorii spraw, w których udział ławników jest obowiązkowy lub typowy, należą:

  • sprawy z zakresu prawa pracy, na przykład o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy,
  • sprawy rodzinne, w tym przysposobienie, ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej oraz ustalanie kontaktów z dzieckiem,
  • postępowania z zakresu ubezpieczeń społecznych, gdzie rozstrzyga się o świadczeniach emerytalnych i rentowych,
  • w sprawach karnych przede wszystkim procesy o procesy o zbrodnie, czyli najcięższe przestępstwa, zagrożone wysokimi karami pozbawienia wolności.

W postępowaniach dotyczących skomplikowanych sporów gospodarczych czy inwestycji budowlanych składy ławnicze pojawiają się stosunkowo rzadko. Sprawy te, obejmujące na przykład spory o duże kontrakty budowlane czy rozliczenia z deweloperami, rozpoznawane są zazwyczaj przez sędziów zawodowych. Dla osób interesujących się rynkiem nieruchomości i budownictwem oznacza to, że o losie wielomilionowych inwestycji decyduje zwykle wąska grupa profesjonalnych sędziów, a czynnik społeczny pojawia się raczej w sprawach rodzinnych, pracowniczych i najpoważniejszych przestępstwach.

Czy polska konstytucja pozwala przywrócić ławę przysięgłych?

Punktem wyjścia do rozważań o możliwym powrocie ławy przysięgłych jest treść artykułu 182 Konstytucji RP. Przepis ten stanowi, że Art. 182 Konstytucji udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości określa ustawa, nie wskazując przy tym konkretnej formy tego udziału. Oznacza to, że Konstytucja nie przesądza, czy mają to być ławnicy, ława przysięgłych, sędziowie pokoju, czy inny model mieszany. Szczegółowe rozwiązania pozostawiono do uregulowania w ustawach zwykłych.

Większość konstytucjonalistów i praktyków prawa przyjmuje, że obecne brzmienie ustawy zasadniczej nie blokuje wprowadzenia ławy przysięgłych w Polsce. Wymagałoby to głębokiej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego oraz Prawa o ustroju sądów powszechnych, ale sam artykuł 182 nie stanowi przeszkody. Konieczne byłoby szczegółowe uregulowanie sposobu powoływania przysięgłych, zakresu ich właściwości, relacji z sędzią zawodowym oraz mechanizmów kontroli odwoławczej.

W debacie publicznej pojawiają się jednak głosy, że sama możliwość ustawowego wprowadzenia ławy przysięgłych to za mało. Część środowisk obywatelskich i ekspertów, powołując się między innymi na propozycje Krzysztofa Jastrzembskiego, postuluje wyraźne wpisanie do Konstytucji obowiązku funkcjonowania jury w poważnych sprawach karnych. Proponowane brzmienia przewidują, że orzeczenia w tych sprawach miałyby zapadać na podstawie głosowania 12 osobowej ławy przysięgłych powoływanej losowo z grona obywateli, zaś sędzia zajmowałby się wyłącznie stosowaniem prawa i wymiarem kary.

Warto zauważyć, że w dyskutowanych w ostatnich latach projektach zmian Konstytucji, w tym w projekcie przygotowanym przez środowisko Prawa i Sprawiedliwości, kwestia ławy przysięgłych praktycznie się nie pojawia. Główny nurt debaty politycznej koncentruje się na innych narzędziach reformy sądownictwa, jak zmiana sposobu powoływania sędziów czy przekształcenie Krajowej Rady Sądownictwa. O pełnym modelu jury mówi się raczej w środowiskach obywatelskich i akademickich niż w projektach ustaw przedstawianych przez główne siły polityczne.

Wprowadzenie ławy przysięgłych na gruncie obecnej Konstytucji rodziłoby także szereg zagadnień, które musiałby rozwiązać ustawodawca:

  • zapewnienie stronom prawa do zapoznania się z motywami rozstrzygnięcia, a więc ewentualny obowiązek sporządzania uzasadnienia wyroku mimo werdyktu przysięgłych,
  • realizacja zasady dwuinstancyjności postępowania, jeśli werdykt ławy byłby słabo lub wcale nieuzasadniony,
  • pogodzenie roli przysięgłych z nadzorem sądów wyższej instancji, tak aby wyeliminować rażąco niesprawiedliwe wyroki bez całkowitego podważania sensu udziału obywateli w orzekaniu.

Dyskusja o ławie przysięgłych nie może zatrzymywać się na ogólnych hasłach o „oddaniu sądów obywatelom”. Nawet jeśli Konstytucja pozwala na wprowadzenie jury, konieczne jest takie ukształtowanie procedury, aby strony miały realne prawo do odwołania i przejrzystego uzasadnienia wyroku, a nie tylko sam werdykt „winny” lub „niewinny”.

Czy potrzeba ławy przysięgłych w Polsce?

Spór o zasadność wprowadzenia ławy przysięgłych do polskiego systemu sądownictwa przebiega zasadniczo między dwoma stanowiskami. Zwolennicy widzą w jury sposób na podniesienie zaufania do sądów i prokuratury oraz wzmocnienie obywatelskiej kontroli nad sprawami karnymi. Przeciwnicy wskazują na ryzyko populizmu, większą podatność na wpływ mediów oraz znaczny wzrost kosztów i czasu trwania procesów, szczególnie w trudnych sprawach gospodarczych.

W argumentacji zwolenników ławy przysięgłych regularnie powtarzają się następujące wątki:

  • szansa na zwiększenie poziom zaufania do wymiaru sprawiedliwości poprzez bezpośredni udział losowo wybranych obywateli w orzekaniu,
  • realna kontrola społeczna nad najważniejszymi sprawami karnymi, a nie tylko symboliczna obecność ławników wybieranych przez organy samorządowe,
  • ograniczenie wpływu polityki na orzecznictwo poprzez rozproszenie decyzji o winie wśród większej grupy osób, trudniejszej do skoordynowanego nacisku,
  • przeciwdziałanie nadużyciom, takim jak nadmierne korzystanie z opinii psychiatrycznych czy wydawanie niejawnych decyzji wrażliwych dla praw jednostki.

Krytycy wprowadzania jury do Polski powołują się z kolei na doświadczenia państw, które mają za sobą długą praktykę stosowania sądów przysięgłych:

  • przykład Austrii, gdzie Sąd Przysięgłych w Austrii rozpoznaje najpoważniejsze sprawy karne, ale wyroki nie zawierają uzasadnień, co utrudnia kontrolę odwoławczą i budzi sprzeciw wielu praktyków,
  • ryzyko, że przysięgli będą bardziej podatni na emocje, medialne narracje i stereotypy niż zawodowi sędziowie, szczególnie w głośnych procesach,
  • znaczne wydłużenie i podrożenie procesów, związane z organizacją losowania, szkoleniem przysięgłych i prowadzeniem rozpraw w sposób dla nich zrozumiały,
  • trudność udziału przysięgłych w bardzo złożonych sprawach gospodarczych, finansowych czy budowlanych, gdzie materiał dowodowy jest obszerny i technicznie skomplikowany.

Wypowiedzi praktyków prawa z krajów stosujących zarówno ławę przysięgłych, jak i model ławników, pozwalają lepiej dostrzec mocne i słabe strony obu rozwiązań. Adwokat praktykujący w Austrii zwraca uwagę, że wyroki tamtejszego sądu przysięgłych, pozbawione pisemnego uzasadnienia, są w praktyce bardzo trudne do podważenia. Sędzia zawodowy może uchylić wyrok tylko wtedy, gdy jest on zupełnie „absurdalny”, co w zwykłych sprawach zdarza się niezwykle rzadko. Oznacza to, że los oskarżonego zależy w dużym stopniu od jednorazowego wrażenia przysięgłych, bez realnej szansy na korygujący wpływ instancji odwoławczej.

Inny punkt widzenia prezentuje polski adwokat od lat pracujący w Kanadzie, gdzie istnieje system mieszany, a jednocześnie ma on doświadczenie z polskimi ławnikami. Podkreśla on wartość połączenia fachowej wiedzy sędziego zawodowego z doświadczeniem życiowym obywateli zasiadających w składzie. Według takiego podejścia lepszym kierunkiem zmian w Polsce byłoby wzmocnienie pozycji i jakości ławników, na przykład przez podniesienie wynagrodzeń i podniesienie wymogów wobec kandydatów, a nie budowanie od zera nowego modelu ławy przysięgłych.

Środowiska obywatelskie postulujące wprowadzenie jury w Polsce, inspirowane między innymi propozycjami Krzysztofa Jastrzembskiego, odwołują się często do wzorców brytyjskich. Wskazują, że przysięgli w Wielkiej Brytanii są losowani z rejestru wyborców, udział w procesie stanowi obowiązek obywatelski, a pracodawca ma obowiązek zwolnić pracownika na czas pełnienia funkcji. Ława liczy najczęściej 12 osób, a sędzia pełni rolę przewodnika po prawie, wyjaśnia przysięgłym przepisy i dba o prawidłowy przebieg postępowania. Zgodnie z tym spojrzeniem taki system jest trudniejszy do skorumpowania niż model oparty wyłącznie na sędziach zawodowych.

Alternatywą dla pełnego wprowadzenia ławy przysięgłych, którą coraz częściej rozważa się w polskiej debacie, jest głęboka modernizacja istniejącego udziału obywateli w sądach. W tym nurcie mieści się postulat podniesienia wymogów i wynagrodzeń ławników, rozbudowy jawności postępowań i uzasadnień wyroków, a także wprowadzenia instytucji sędziów pokoju do rozpoznawania drobniejszych spraw. Część ekspertów uważa, że dopiero wypróbowanie takich rozwiązań pozwoli rzetelnie ocenić, czy w Polsce rzeczywiście potrzebna jest klasyczna ława przysięgłych, czy raczej lepiej rozwijać własny model mieszany oparty na sędziach zawodowych i umocnionych ławnikach.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy w polskim sądzie możemy spotkać ławę przysięgłych?

W Polsce nie ma klasycznej ławy przysięgłych, która samodzielnie decyduje o winie oskarżonego. Udział społeczeństwa w sprawowaniu sprawiedliwości realizowany jest poprzez instytucję ławników.

Jaka jest główna różnica między ławnikiem a członkiem ławy przysięgłych?

Przysięgli samodzielnie oceniają winę bez udziału sędziego zawodowego i nie ustalają kary. Ławnicy natomiast orzekają wspólnie z profesjonalnym sędzią, mając identyczny wpływ na ostateczny wyrok.

Jakie warunki musi spełnić osoba chcąca zostać ławnikiem?

Kandydat musi być polskim obywatelem o nieposzlakowanej opinii, mieć skończone minimum 30 lat oraz posiadać przynajmniej średnie wykształcenie. Z tej funkcji wykluczeni są między innymi czynni prawnicy oraz funkcjonariusze służb mundurowych.

W jakich konkretnie sprawach orzekają ławnicy w Polsce?

Obywatele biorą udział w orzekaniu głównie w sprawach rodzinnych, sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. W procesach karnych ich obecność jest wymagana przy najcięższych zbrodniach.

Czy polskie prawo zabrania przywrócenia klasycznych sądów przysięgłych?

Aktualna Konstytucja RP nie zabrania takiego rozwiązania, gdyż pozostawia formę udziału obywateli w sądach do uregulowania ustawowego. Wdrożenie tego systemu wymagałoby jednak gruntownej reformy prawa karnego i ustrojowego.

Z jakich powodów zlikwidowano sądy przysięgłe po II wojnie światowej?

Główną przyczyną były dążenia władz komunistycznych do centralizacji i ideologicznej kontroli nad wymiarem sprawiedliwości. Dodatkowym czynnikiem były wysokie koszty organizacji takich procesów w wyniszczonym kraju.

Redakcja stronyireszta.pl

W redakcji stronyireszta.pl z pasją zgłębiamy świat biznesu, marketingu, finansów i prawa. Uwielbiamy dzielić się naszą wiedzą, pomagając czytelnikom zrozumieć nawet najbardziej złożone zagadnienia. Naszą misją jest uczynienie tych tematów prostymi i przyjaznymi dla każdego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?