O co dbać, mając stronę lub sklep internetowy na Woocommerce?

Strona www czy sklep internetowy zbudowany na WordPressie wymaga regularnego, odpowiedniego doglądania. Zostawione same sobie lub nieodpowiednio rozwijane, szybko mogą przestać służyć właścicielowi: paść ofiarą wirusa albo tworzyć negatywny wizerunek firmy, którą promują. Jak dbać o stronę lub sklep na WordPressie?

UWAGA: Ważny wpis, który powinien przeczytać każdy właściciel strony/sklepu na WordPressie

Wpis jest dość długi i opisuje głównie sprawy techniczne, ale powinien je znać (albo choćby orientować się), każdy, kto posiada stronę lub sklep internetowy na WordPressie.

Im bardziej bolesna będzie dla Ciebie utrata Twojego serwisu na WordPressie (np. sklepu), tym bardziej powinieneś wziąć sobie do serca to, co jest napisane poniżej.

Bieżące aktualizacje strony – dbaj o szczegóły

Jako właściciel strony www, będziesz chciał co jakiś czas nieco ją zmienić: dodać coś do oferty lub opisać treść inaczej niż była opisana do tej pory. Albo dodać nowy dział.

Takie zmiany to jedna z rzeczy, których trzeba przypilnować, aby strona dłużej Ci służyła.

Niedbałe aktualizacje powodują spadek jakości strony

Jedna niedbała aktualizacja może nie zmieni wiele w Twojej firmie. Ot, jakiś tekst będzie mniej czytelny albo strona będzie się odrobinę dłużej wczytywać. Mały problem.

Ale im więcej takich niedociągnięć na stronie się pojawi, tym gorsze wrażenie będzie wywierała na odwiedzających. Każda kolejna niedoróbka obniży jakość serwisu, aż w końcu uznasz, że to już nie ta sama strona co na początku. Co gorsza, to samo mogą stwierdzić Twoi potencjalni klienci.

Każda kolejna niedoróbka obniży jakość serwisu, aż w końcu uznasz, że to już nie ta sama strona co na początku. Co gorsza, to samo mogą stwierdzić Twoi potencjalni klienci.

Co robić, aby do tego nie dopuścić?

Oto kilka rzeczy, o których warto pamiętać:

  • pisz czytelne treści (np. skracaj bardzo długie zdania) i dbaj o interpunkcję, a także literówki
  • na to musi być osobny punkt na liście: unikaj jak ognia centrowania długich tekstów. Dobrze jest przyjąć, że tekst dłuższy niż 10 słów nie powinien być wycentrowany – bo oko gubi się szukając początków linijek i trudniej się taki tekst czyta
  • dziel treści na mniejsze fragmenty, np. akapity. Na ekranie czyta się trudniej niż na kartce. Jeśli chcesz, żeby internauci przeczytali choćby część Twojej oferty (a przecież chcesz) – ułatw im to zadanie
  • optymalizuj obrazy, które umieszczasz na stronie czy w sklepie. Dzięki temu strona będzie się wczytywała szybko, a internauta nie będzie musiał czekać. To jedna z rzeczy, które amatorzy-właściciele stron często robią źle – i powodują, że strona działa gorzej niż by mogła
  • dobieraj odpowiednie obrazy. Nie wrzucaj na stronę/sklep niskiej jakości zdjęć, ponieważ nawet najbardziej profesjonalny serwis z kiepskimi zdjęciami może robić mało profesjonalne wrażenie
  • dbaj o jednolity wygląd strony. Jednolitość nie jest nudna, tylko profesjonalna. Nic tak nie psuje wyglądu serwisu jak stos różnych fontów (krojów pisma) – do każdego akapitu i nagłówka inny – i tony kolorów zamiast trzymania się spójnej palety kolorystycznej. Fontów na stronie możesz użyć dwóch, a kolorów – od dwóch do pięciu, ale nie więcej. Oczywiście, to są zasady, które czasem się łamie, ale są bezpieczne
  • układaj elementy równo i starannie. Zwykle dobrze się sprawdza używanie między nimi przestrzeni – tak zwanego światła; jeśli na stronie nie jest ciasno, robi ona lepsze ogólne wrażenie
  • nie przesadzaj z „bajerami”. To, że Twój kreator wizualny pozwala na wstawianie mnóstwa interaktywnych elementów, nie oznacza, że trzeba je wstawić. Nikt od Ciebie nie kupi tylko dlatego, że na stronie wszystko się rusza i tańczy, ale bez problemu znajdą się ludzie, którzy NIE KUPIĄ bo się rusza i tańczy – ponieważ uznają, że firma jest nieprofesjonalna albo oferta jest nieczytelna

No, to sprawy estetyczne mamy za sobą. Teraz zajmijmy się działaniem strony.

Dobre kopie zapasowe (backupy)

Właścicieli stron www i sklepów dzielimy na dwa podgatunki:

  • homo sapiens backapus – przedstawiciele tego gatunku co jakiś czas wykonują kopie zapasowe strony czy sklepu
  • homo sapiens backapus futuris – przedstawiciele tego gatunku jeszcze nie wykonują kopii zapasowych, ale zaczną po pierwszej infekcji wirusowej albo innej awarii serwisu. Słowo-klucz to „jeszcze”

Rób backupy – mówili. Będzie lepiej – mówili. Z czym się wiąże robienie backupów?

Kopia zapasowa strony to jak kopia zapasowa zdjęć z wakacji – gdyby z jakiegoś powodu dysk w laptopie „padł”, nie stracimy tych zdjęć.

Kopie zapasowe rozwiązują jedne problemy, ale dodają też kilka kolejnych (na przykład: musisz się nauczyć jak je tworzyć i przywracać). Na szczęście większość z nas będzie miała z tymi problemami do czynienia rzadko, bo większość stron czy sklepów działa na co dzień należycie i tylko co jakiś czas pojawia się jakiś „ups”.

Jakie problemy wiążą się z wykonywaniem kopii zapasowych?

  • istnieją wtyczki wykonujące automatyczne kopie zapasowe, ale wtyczka to wtyczka – też może przestać działać. Więcej na ten temat dowiesz się we wpisie o tym, jak obchodzić się z wtyczkami do WordPressa – poczytaj. Lepiej jest wykonywać kopie zapasowe serwisu (plików i bazy danych) ręcznie niż liczyć na automatyczne rozwiązania
  • przywrócenie strony/sklepu z backupu jest trochę trudniejsze niż wykonanie tego backupu zwłaszcza, jeśli Twój serwis cały czas działa i nie chcesz go wyłączać na jakiś czas
  • kopie zapasowe trzeba gdzieś przechowywać, najlepiej w kilku miejscach (np. na przenośnym dysku i w chmurze), żeby uniknąć ewentualnych awarii. Jeśli masz tylko mikro stronkę www, to relatywnie niewiele tracisz, jeśli backup przepadnie (np. przez awarię dysku). Ale im cenniejszy serwis, tym bardziej warto zabezpieczyć się na wszelkie ewentualności i mieć kilka kopii tego samego backupu. Czy ktoś mówił, że WordPress „jest przecież taki prosty w obsłudze”?

Ale mimo tych drobnych niedogodności, warto wykonywać kopie zapasowe. Poniżej znajdziesz kilka sposobów na backupowanie – jedne wymagają mniej czasu/pracy, ale mogą być bardziej zawodne, a inne – dają większą pewność, że zawsze mamy kopie zapasowe – ale wymagają więcej czasu/pracy.

Plan zero – hosting wykonuje backupy

Tak, hostingi wykonują backupy stron. Robią to zwykle codziennie albo nawet kilka razy dziennie. Tak, można te backupy potem wykorzystać do odtworzenia strony, z czego kilka razy korzystaliśmy na stronach naszych klientów.

Ale ponieważ to hosting robi backup – to nie masz nad tym żadnej kontroli. Nie od Ciebie zależy, czy Twój biznes nie padnie z dziś na jutro. A co,  jeśli kiedyś nie zrobią kopii i powiedzą: „Nie mamy Pana backupu i co nam Pan zrobi?”?

W historii branży hostingowej zdarzały się już takie sytuacje (na szczęście rzadkie): hosting nie wykonywał backupu i pewnego dnia padł ofiarą infekcji albo… byłego pracownika firmy.

…a potem był już tylko płacz i zgrzytanie zębów (klientów) i grube tłumaczenia się przed klientami (hostingu), którzy potracili dziesiątki i setki tysięcy złotych.

A mamusia zawsze powtarzała: umiesz liczyć – licz na siebie. Nie na hosting! Rób backupy samodzielnie.

Plan minimum – backup automatyczny przechowywany w kilku miejscach

Backup automatyczny wykonywany za pomocą wtyczki. Ustawiasz, jak często ma wykonać kopię i ona to robi za Ciebie – a backup jest przysyłany emailem lub zapisywany na dysku. Nie polecę tu żadnej konkretnej wtyczki do tego, bo sam się teraz kilku przyglądam i testuję, ale bez problemu znajdziecie takowe w Google. Jak już wytestuję, to pewnie napiszę osobny wpis.

Kopię zapasową plików strony i bazę danych najlepiej trzymać w kilku niezależnych miejscach. Gdyby jedno z nich zawiodło – mamy jeszcze pozostałe.

Backup automatyczny robi wtyczka, a, jak już pisałem, wtyczka może przestać działać i backupu nie wykona. Albo hosting się przywiesi i wtyczka – też backupu nie wykona.

Lepiej mieć taką wtyczkę niż nie mieć, ale trzeba pamiętać, że to nie jest najpewniejsze rozwiązanie.

Plan minimum jest dla tych, którzy nie stracą dużo gdyby kopia zapasowa strony faktycznie okazała się felerna albo – gdyby jej nie było. Jego wykonywanie jest mało absorbujące – ustawiasz wtyczkę i (zazwyczaj) działa. Plug and play. Autoplay.

Plan optimum – ręczny backup plików i bazy + kopia w kilku miejscach

Jeśli Twój serwis jest dla Ciebie dość ważny, to kopię zapasową lepiej wykonać ręcznie: pobrać pliki i bazę danych i trzymać je w kilku miejscach. Dzięki temu masz pewność, że podczas wykonywania backupu wszystko przebiegło poprawnie i ta kopia rzeczywiście jest zrobiona.

Takie działanie daje nam większą pewność, że w razie czego będziemy mogli liczyć na backup.

Kopię zapasową trzymamy, oczywiście, w kilku różnych miejscach.

Plan professional – po backupie odtworzyć stronę-kopię i sprawdzić, czy działa

To plan dla tych, którzy nie wyobrażają sobie utraty serwisu. Po stworzeniu kopii zapasowej serwisu… odtwarzamy go gdzieś „na boku” (np. na subdomenie) i sprawdzamy, czy działa. Jeśli działa – mamy działający backup. Ale czasem okaże się, że strona stworzona z backupu nie działa jak należy – wtedy jedną z przyczyn będzie felerny backup. Lepiej się o tym dowiedzieć wcześniej, a nie wtedy, gdy będzie naprawdę potrzebny. To się chyba nie zdarza często, ale lepiej brać taką możliwość pod uwagę niż później mówić „Dlaczego mi się to przytrafiło”?

Dlaczego właśnie mnie to spotkało?

Jadłem śniadanie – rozlałem kakało.

Prowadzę serwis na temat rapu,

Serwis mi padł – nie mam backupu.

(nie przyznam się, że to mojego autorstwa)

Jak często wykonywać backupy?

Im częściej w Twoim serwisie pojawiają się zmiany, tym częściej wykonuj kopię zapasową.

Jeśli aktualizujesz go np. kilka razy w roku – jedna kopia w miesiącu pewnie wystarczy. Jeśli natomiast dodajesz do sklepu nowe produkty np. codziennie albo publikujesz ważne aktualności – nawet jedna kopia w tygodniu może nie być przesadą, a nawet może być niewystarczająca.

Odpowiedz sobie na pytanie: jeśli dzisiaj moja strona „padnie” – jak bardzo cenna będzie kopia zapasowa?

  • jeśli przez awarię stracisz np. dwa wpisy na blogu, które możesz dodać ponownie – częsty backup nie jest czymś na wagę złota
  • jeśli natomiast stracisz kilkadziesiąt lub więcej zamówień klientów – to już będzie bardziej „bolesne”, prawda?

Musisz to ustalić samodzielnie.

Aha: backupy wykonujemy przed aktualizacjami wtyczek, motywu, WordPressa (o tym poczytasz niżej). Można też go wykonać już po aktualizacji i sprawdzeniu, czy wszystko działa.

Wtyczki, czyli „łał, ile mogę zrobić bez kodowania!” i „wtyczka wczoraj działała, ale przestała”

Na blogu znajdziecie osobny artykuł o wtyczkach do WordPressa i Woocommerce – zachęcam do poczytania, bo znajdziecie w nim wszystko to, co musiałbym drugi raz napisać w niniejszym artykule, poniżej. No to po co kopiować?

No dobra, to tak w skrócie:

Ilość wtyczek i ich jakość

Nie trzymaj w WordPressie niewłączonych czyli nieużywanych wtyczek. Jeśli którejś nie używasz – to usuń. Wtyczka to kod, który może zostać zainfekowany, więc po co trzymać kod, który zwiększa ryzyko infekcji, a nie pracuje na siebie?

Nie instaluj wtyczek tylko dlatego, że można. Ja wiem – tyle fajnych możliwości nawet za darmo. To w zasadzie grubszy temat, bo dobrze byłoby umieć ocenić kod wtyczki przed jej użyciem – ale takie rzeczy to tylko dla programistów PHP.

Najgorszy kod piszą amatorzy. Nie jest to reguła (profesjonalistom też się czasem zdarzają błędy ), ale wiadomo, że jeśli ktoś się na czymś jeszcze zbyt dobrze nie zna, to jego dzieło będzie co najwyżej takie „nie za bardzo dobre”. I taki początkujący programista może napisać wtyczkę z błędami bezpieczeństwa w kodzie.

Trudno jest na oko ocenić, kto pisał  którą wtyczkę, ale im gorzej jakiś plugin prezentuje się na liście wtyczek – tym większa szansa, że stworzył go amator zamiast uczyć się do matury, a nie zespół programistów, którzy z tego żyją.

Dlatego zachowaj umiar w instalowaniu pluginów i sprzątaj niepotrzebne wtyczki.

Aktualizacja wtyczek

Wtyczki należy co jakiś czas aktualizować. Robi się to przez wciśnięcie linku „uruchom aktualizację” przy konkretnym pluginie:

system aktualizowania wtyczek w WordPressie

Ale aktualizacje robimy dopiero po wykonaniu backupu, ponieważ czasami (raczej rzadziej niż częściej) po aktualizacji dzieją się dziwne rzeczy: jedne wtyczki przestają działać, inne działają częściowo, itd. Lepiej zabezpieczyć się na taką ewentualność i móc przywrócić stronę do stanu sprzed aktualizacji, gdy jeszcze działała.

Aktualizacje motywu

Z motywami jest tak samo jak z wtyczkami:

  • nie trzymamy niepotrzebnych, nieużywanych motywów – usuwamy je
  • aktualizujemy zaraz po wykonaniu kopii zapasowej serwisu

Aktualizacje WordPressa

W zasadzie WordPress aktualizuje się w ograniczonym stopniu sam, ale lepiej co jakiś czas zerknąć, czy mamy zainstalowaną najnowszą wersję. Jeśli nie – warto zaktualizować go ręcznie, oczywiście po wykonaniu backupu.

Obciążenie serwera – czy Twoja strona nie przestanie nagle działać?

Serwer, na którym znajduje się Twoja strona czy sklep, ma ograniczenia. To nie jest tak, że możesz mieć dowolnie duży ruch na stronie i ona ciągle będzie działać.

Dlatego co jakiś czas, a zwłaszcza przed na przykład kampanią reklamową, sprawdź, jak duże obciążenie może jeszcze przyjąć Twój serwer.

Dla przykładu, w Atthost, który często polecamy naszym klientom, mamy w panelu wykres pokazujący wykorzystanie procesora serwera:

obciążenie serwera Atthost
Widzimy, że strona wykorzystuje tylko 10% procesora – mamy jeszcze zapas

Sprawdź w swoim hostingu, jakie obciążenie generuje Twoja strona www.

Podsumowanie

Ten wpis nie wyczerpuje w pełni tematu dbania o stronę czy sklep. Na pewno pojawi się rozwinięcie (albo rozwinięcia), ale uznałem, że trzeba chociaż zasygnalizować, że o serwis na WP trzeba dbać.

Przede wszystkim: backupy co jakiś czas. Im częściej pojawiają się w serwisie zmiany, tym częściej robimy backupy.

Po drugie: aktualizacje, najlepiej zaraz po wykonaniu kopii zapasowej.

Po trzecie: dbałość o szczegóły podczas codziennych aktualizacji serwisu.

Dodaj komentarz

Strony i reszta